Finansowanie nieruchomości kredyty hipoteczne

Odbiór mieszkania od dewelopera

Nowe mieszkanie to marzenie każdego, szczególnie młodych małżeństw. Zaraz po weselu najchętniej poszliby „na swoje”. Najprzyjemniej, oczywiście, mieszka się w nowym, pachnącym świeżością lokalu. Gdy rodzina pomoże, zdecydują się na kredyt, lub sami uzbierają wymaganą, wcale nie małą kwotę, młodzi udają się do pośrednika lub bezpośrednio do dewelopera. Gdy decyzja zapadnie, po rozważeniu wszystkich za i przeciw, przystępują do podpisania umowy deweloperskiej. Jednak rezerwacja lokalu, wpłata wymaganej kwoty to dopiero początek drogi.

Aby w pełni cieszyć się nowym „M” trzeba z rozwagą podejść do odbioru mieszkania od dewelopera czy spółdzielni. To niebagatelna czynność. Nie należy się z tym spieszyć, spróbujmy wyłączyć emocje. Emocje nigdy nie są dobrym doradcą. Na wezwanie od dewelopera przystępuje się do odbioru. Zawsze róbmy to za dnia, zwłaszcza, że zazwyczaj w pomieszczeniach nie ma jeszcze oświetlenia. Światło dzienne daje nam lepszą widoczność. Cienie nie będą maskować usterek.

Jeśli nie masz kolegi inspektora budowlanego, nie chcesz płacić za usługę – pomoc w odbiorze, zawsze poproś kogoś zaprzyjaźnionego, bądź kogoś z rodziny, aby był obecny przy odbiorze mieszkania. Dodatkowa osoba to nie tylko towarzystwo, ale pomoc w przytrzymaniu przyrządów, w notowaniu. Do odbioru mieszkania trzeba się przygotować, wziąć odpowiednie przyrządy. Jeśli nie posiadasz takowych, zawczasu pożycz. Zabieramy ze sobą poziomicę, dość długą miarkę lub dalmierz, kątownik, próbnik napięcia, zapalniczkę.

Sprawdzamy faktyczny metraż mieszkania. Porównujmy z planem i powierzchnią wskazaną w umowie. Przecież, każdy metr kosztuje i to duże pieniądze. Te pomiary przydadzą się do sporządzenia rzutu mieszkania, a potem do rozplanowania gniazdek elektrycznych i wyposażenia. Sprawdzajmy kątownikiem kąty, każdy kąt. Kąty muszą być proste. Następnie bierzemy pod lupę ściany i podłogę. Weryfikujemy przy pomocy poziomicy czy jest równa. Ściany i podłogi nie powinny mieć pęknięć, zawilgoceń, zasinień i pęcherzy. W łazience ustalamy czy bez problemu będzie można wprowadzić w otwory kanalizacji rury odprowadzające z WC i wanny. Czy wylewka jest prawidłowo wykonana. Nieprawidłowa wylewka utrudnia położenie paneli, terakoty czy płytek. Przy pomocy zapalonej zapalniczki weryfikujemy ciąg powietrza w otworach wentylacyjnych. Badamy próbnikiem napięcia każde gniazdko, czy mamy w nim prąd. Dosłownie wszystko starajmy się obejrzeć; okna czy są prawidłowo osadzone, ramy okienne i drzwiowe, czy nie są zarysowane, ubrudzone tynkiem, czy żadna szyba nie pękła, czy każda klamka, zamek prawidłowo działa. Na tarasie, balkonie upewniamy się czy żadna płytka nie odstaje, opukujemy każdą, czy barierki nie są zardzewiałe, ani śruby je mocujące. W mieszkaniach narożnych warto sprawdzić termowizją, gdzie ucieka ciepło.
Wszystkie usterki skrupulatnie notujemy, umieszczamy w protokole odbioru mieszkania (sprawdź nowe mieszkania na sprzedaż w dzielnicy Parkitka Częstochowa). Nic nie bagatelizujmy, bo za wszystko będziemy dwa razy płacić. To co miało być zrobione zgodnie z umową, powinno być zrobione w mieszkaniu przez dewelopera. Jeśli nie deweloper musi poprawić. Inaczej, jeśli odpuścimy deweloperowi będziemy zmuszeni zapłacić za to firmie wykończeniowej. Tu przychodzi na myśl przysłowie „Miękkie serce …”.

Następnie wszystkie usterki jakie zawiera protokół odbioru powinny być usunięte przed podpisaniem i zatwierdzeniem odbioru. Nigdy potem. Nie zgadzamy się na usunięcie usterek po podpisaniu odbioru, nawet wtedy, gdy deweloper na nas próbuje usilnie wymusić taką zgodę. Data podpisania protokołu to data znacząca. Odbiór zaewidencjonowany na formularzu „Protokół odbioru mieszkania xyz” pod datą taką i taką, to podstawa i moment, od którego biegną ważne terminy. Są to terminy gwarancji i rękojmi. Pamiętajmy o tym.